Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 381
Menu
Agencja marketingowa

Niewygodna, czy zapomniana prawda. Atak Słowacki na Polskę

Atak wojsk Słowacji na Polskę miał miejsce 31 sierpnia był częścią planu kampanii wrześniowej 1939 roku, był planem celowym, dokładnie opracowanym przez Niemcy. Wzięły w nim udział 4 dywizje liczące 50 tysięcy żołnierzy Słowackiej Armii Polowej pod dowództwem gen. Ferdinanda Catlosza oraz siły powietrzne w liczbie trzech dywizjonów.

Jednym z rezultatów ataku było włączenie w granice Słowacji ok. 770 km² terytorium Polski.
Z tego powodu w Krynkach w województwie świętokrzyskim, zorganizowana była dla tamtejszych mieszkańców wieczornica, przypominająca ten nieszczęsny i brutalny napad  sojusznika Niemiec.

Wynik monachijski

W dniu 14 marca 1939 roku, po rozpadzie Czechosłowacji w wyniku układu monachijskiego, powstała Pierwsza Republika Słowacka, której inspiratorami byli ksiądz katolicki Jozef Tiso i Wojciech Tuka. Republika ta, była w rzeczywistości marionetkowym państwem utworzonym dzięki wsparciu III Rzeszy.

Pretekstem politycznym udziału Słowacji w niemieckiej inwazji było wymuszenie przez Polskę w październiku 1938 roku korekty granic z Czechosłowacją, w wyniku której Jaworzyna oraz część Spiszu, znalazła się w granicach Polski. Republika Słowacka zgłaszała pretensje do tych terenów. Podczas tajnych rozmów z Niemcami, które odbyły się 20-21 marca 1939 roku.

Dlatego też, słowacki rząd wyraził znaczną gotowość udziału w ataku na Polskę oraz zgodził się na wykorzystanie słowackich dróg i kolei do przerzutu niemieckich wojsk jako sojusznik.

Pomysł katolickiego księdza

Dnia 1 września 1939 roku, premier ksiądz Josef Tiso wydał swoim oddziałom rozkaz zaatakowania Polski bez uprzedniego wypowiedzenia wojny. Armia słowacka zaatakowała Polskę o godzinie 5.00 siłą trzech dywizji w kierunkach: podhalańskim, nowosądeckim i bieszczadzkim. 1 Dywizja zajęła Jaworzynę, Niedzicę Ochotnicę. Krwawe walki toczyły się w okolicach Czeremchy i Tylicza.

W nocy z 5 na 6 września, dowództwo słowackie wydało rozkaz utworzenia grupy szybkiej pod kryptonimem „Kalinčak”, jej dowództwo objął ppłk Ján Imro. Jednostka ta przekroczyła granicę polską, ale nie brała udziału w walkach. W walkach od 2 września, wzięły też udział siły powietrzne złożone z dwóch dywizjonów myśliwskich, mających na wyposażeniu 20 samolotów Avia 534. Wlatywały one w głąb polskiego terytorium na odległość około 80 km, nie osiągając jednak żadnych spektakularnych sukcesów podczas działań wojennych.

Polacy wzięci do niewoli

W czasie całej kampanii wrześniowej, straty armii słowackiej w Polsce wyniosły 18 zabitych, 46 rannych i 11 zaginionych. Wzięto do niewoli ponad 1350 jeńców polskich. W styczniu 1940 roku, około 1200 z nich Słowacy przekazali Niemcom oraz Sowietom, a resztę uwięzili w obozie w miejscowości Lesf.

Wykorzystanie terytorium Słowacji przez Wehrmacht w czasie ataku na Polskę

Współpraca obu państw Słowacji i Rzeszy, była bardzo ważna dla Niemców ze strategicznego punktu widzenia, ponieważ umożliwiała im atak z południa zmuszając Polaków do rozciągnięcia linii obrony i większego rozproszenia mniejszych polskich sił.
Niemiecki plan przewidywał dla wojsk zgrupowanych na terenie Słowacji wykonanie szerokiego manewru okrążającego na wschód od Wisły. Zadaniem Armii niemieckiej i słowackiej, był skonsolidowany atak na Śląsk i południowe tereny państwa polskiego, a potem dalszy pochód na Warszawę.

List gratulacyjny od Hitlera

Po zakończeniu kampanii wrześniowej, Hitler wysłał list gratulacyjny na ręce prezydenta Słowacji oraz odznaczył Żelaznymi Krzyżami, trzech wysokich funkcjonariuszy państwa słowackiego, w tym gen. Ferdinanda Čatloša. W Zakopanem wojska słowackie przeprowadziły uroczystą defiladę.

W dniu 5 października odbyła się parada zwycięstwa nad Polską w Dolinie Popradu. Niemcy wynagrodziły Słowację spornymi terenami w postaci północnej części Spiszu i Orawy oraz dodatkowo blisko 30 miejscowościami z przedwojennego powiatu nowotarskiego.

Słowackie oszustwo nie miało granic

Żandarmeria wojskowa oraz paramilitarna formacja Słowackiej Partii Ludowej, wyłapywały regularnie przedzierających się przez Słowację na Węgry polskich żołnierzy oraz kurierów AK. Wielu z aresztowanych Polaków przekazywano Niemcom oraz zsyłano ich do obozów jenieckich na Słowacji. Odnotowano pojedyncze przypadki samosądów na ludności deklarującej narodowość polską.

Towarzystwo Historyczne Renesans goszcząc z Krynkach koło Brodów Iłżeckich, przypomniało ten często przemilczany aspekt agresji Słowackiej na Polskę w roku 1939.

 

 

 

Ewa Michałowska - Walkiewicz

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Reklama

biuro wirtualne

 

              Wiadomości            Wydarzenia             Świat                Polityka                 Gospodarka                   Sport                     Waszym zdaniem                   Styl życia                                                         

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji tutaj . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Tutaj znajdziesz treść naszej nowej polityki a tutaj więcej informacji o Rodo