Menu
Komu służą służby?

luty 11, 2018

Komu służą służby?

Wydarzenia ostatnich kilku miesięcy poważnie nadszarpnęły - i tak już niezbyt pozytywny - publiczny ...

O wartości ubezpieczenia OC dowiesz się czekając na odszkodowanie w PZU!

luty 08, 2018

O wartości ubezpieczenia OC dowiesz się czekając na odszkodowanie w PZU!

Ile warte jest nasze zdrowie i życie zdaje się wiedzieć każdy z nas, dlatego bardzo chętnie korzysta...

Czy Bałtyk ginie?

styczeń 28, 2018

Czy Bałtyk ginie?

Huk fal, stada mew szybujących nad morzem, ponad pływającym w morzu statkiem, piękne porty i piaszcz...



Kolejny kryzys będzie jak kataklizm?

Będą upadać rządy, muzea, szpitale i nie będzie sposobu, żeby temu zapobiec. Jim Rogers twierdzi, że jesteśmy w przededniu kryzysu gospodarczego jakiego jeszcze świat nie widział.

Porównywalny do katastrofy kryzys może przyjść już w 2017 roku, najpóźniej w 2018 roku.

Jim Rogers zaryzykował nawet stwierdzenie, że upadku może doznać cała zachodnia cywilizacja. Twierdzi, że oznak kryzysu należy szukać w miejsca, na które dziś nikt nie zwraca uwagi.
Przytacza przykład z roku 2007, kiedy zbankrutowała Islandia, upadł bank
Lehman Brothers, a później zaczął się efekt domina.

Czy rzeczywiście przewidywania Jima Rogersa mogą się sprawdzić?

- Dzisiaj mamy hossę, która dwukrotnie przekracza średnią z 17 ostatnich cykli. Mamy do czynienia z rynkiem niskich stóp procentowych.
Brak jest narzędzia do tego by przeciwdziałać kryzysowi. W roku 2008 Chińczycy posiadali bardzo duże oszczędności, które również wpływały na ratowanie sytuacji na rynku.

Dzisiaj Chińczycy są potężnie zadłużeni.

Wskaźniki na Wall Street są podobne do tych z roku 1929, czyli czasu przed wielkim kryzysem. Wskaźniki są już są już powyżej poziomu z roku 2000 czy 2008 – mówi newsrm.tv Robert Śniegocki, ekspert Grupy Goldenmark.

 Światem kryzys wstrząsały już wiele razy.

Ostatni z nich, kryzys z 2008 roku, przewidział Robert J. Shiller. Laureay nagrody Nobala twierdził, że bańka rynku nieruchomości i rynek przeżyje 40 procentową recesję. Czy teraz sprawdzą się proroctwa Jima Rogersa? Tego nikt nie może być pewien, bo kryzys finansowy zapewne prędzej czy później przyjdzie.

Nie znana jest tylko jego skala.

Czy można się na to przygotować? Tak – odpowiada Robert Śniegocki i wyjaśnia - Przede wszystkim powinniśmy racjonalnie dywersyfikować środków i ograniczać się to tych bezpieczniejszych, które będą ograniczały potencjalne ryzyko straty. Zachęcamy, żeby w tych instrumentach uwzględnić również fizyczne złoto.

Od zawsze złoto traktowane jest jako bezpieczna przystań.

W roku 2000 czy w roku 2008 gdy na rynkach finansowych działo się źle złoto zyskiwało na wartości. Dzięki temu możemy mocno ograniczać potencjalne straty.

Średnio na świecie zdarzają się dwa kryzysy na dekadę.

 

 

 

Wypowiedź dla Zd24.pl: Robert Śniegocki, ekspert Grupy Goldenmark.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Reklama

Jakiej pracy szukasz?   Gdzie?      
oferty pracy
Oferty pracy
powered by Jobrapido
   
zawód, stanowisko, słowo kluczowe   miejscowość lub województwo    

              Wiadomości            Wydarzenia             Świat                Polityka                 Gospodarka                   Sport                     Waszym zdaniem                   Styl życia                                                         

stat4u