Artykuły sponsorowane

Menu
Jan Lubomirski-Lanckoroński: Polacy coraz przychylniej postrzegają rodziny arystokratyczne

sierpień 02, 2017

Jan Lubomirski-Lanckoroński: Polacy coraz przychylniej postrzegają rodziny arystokratyczne

Zdaniem prezesa Fundacji Książąt Lubomirskich komunizm sprawił, że Polacy negatywnie postrzegali ary...

Krzysztof Ibisz: aby odnieść sukces w telewizji, trzeba ...

lipiec 24, 2017

Krzysztof Ibisz: aby odnieść sukces w telewizji, trzeba ...

Zdaniem dziennikarza ciekawa osobowość jest niezbędna do osiągnięcia sukcesu w mediach. Uważa, że ...

Maja Ostaszewska: musimy walczyć o nasze prawo do stanowienia o sobie i ...

lipiec 21, 2017

Maja Ostaszewska: musimy walczyć o nasze prawo do stanowienia o sobie i ...

Artyści są takimi samymi obywatelami jak inni Polacy – podkreśla gwiazda. Przypomina, że każdy oby...



Cudowne lata 90-te

Jeszcze rano nie miałam pojęcia, że wieczorem zasiądę z takim pomysłem na artykuł. A to wszystko przez Andrzeja Stasiuka i jego książkę „Jak zostałem pisarzem?”. Autor opisuje w niej swoją drogę, która doprowadziła go zawodu. Opowiada o swoich latach młodzieńczych w okresie PRL-U, strojach, muzyce, ideach, ukochanych miejscach.

Może i to nie były moje czasy, ale natchnęły mnie myślą: „A może i ja opisze swoje?” Takim, więc sposobem siedzę przed ekranem komputera i spisuję największe hity lat 90tych. Donaldyzacja W czasach dzieciństwa miała kompletnie inny wydźwięk niż dzisiaj, bynajmniej nie polityczny. Dziś, ma przedrostek ‘Mc’ i ściąga wszystkie dzieci z okolicy. Fakt, w latach 90tych powstała już sieć ich ‘restauracji’, ale nie znaczyło to, że wszyscy wybierali się tam na obiad.

Wtedy Donaldyzacja znaczyła kompletnie coś innego a mianowicie zasypanie sklepów małymi, pysznymi gumami do żucia z wizerunkiem Disney’owskiego Kaczora Donalda na papierku. Później gumy Turbo. Chyba każdy z nas pamięta to kolekcjonerskie zacięcie, które towarzyszyło zbieraniu papierowych wizerunków samochodów. Kwestia smaku Dla mnie jednym z największych smaków dzieciństwa są małe, mleczne gwiazdki MilkyWay, które teraz (podobno!) można zdobyć głównie w Niemczech.

Pakowane po kilka sztuk w małe torebeczki i dość drogie jeśli chodzi o kieszenie bardzo młodego człowieka. Andruty za to, to hit szkolnych sklepików. To lekki wafelek w formie dużego opłatka. Pyszny jako przekąska i w dodatku bardzo tani. Smakował chyba wszystkim. Nigdy nie słyszałam, by ktoś narzekał.

To prawie tak, jak z oranżadą w proszku. Kto by ją zalewał? Każde dziecko wiedziało, że najsmaczniejsza jest zjedzona ‘palcem’ prosto z torebki. To prawie jak z Vibovit’em. Najlepszy na ’sucho’. A oranżady w zwrotnych butelkach? Każda po ok. 50gr, chłodna, idealna na letnie upały. Nie zapominajmy również o chrupkach marki Star Foods. Kilka smaków: orzechowy, serowy, pizza, tomato i wszyscy zajadali się na potęgę. Kto by w młodzieńczym wieku przejmował się cellulitem i otyłością? Nikt. A więc chrupki stały się często alternatywą szkolnego, drugiego śniadania. Kanapka lądowała do kąta. Gusta muzyczne Kasety magnetofonowe to hit lat 90-tych.

Każdy miał jakieś. Zazwyczaj w dużych ilościach. Dla nastolatków była to epoka wszelakich bandów: boysbandów, girlsbandów i jedynego w historii muzyki popularnej wsiurbandu, czyli The Kelly Family. Starsi zaczęli nabywać albumy The Smashing Pumpkins, Nirvany i składanki The Doors, przy których w nocy przez okno paliło się pierwsze papierosy. Młodsze rodzeństwo słuchało „Smerfne hity” czyli przeróbki znanych utworów śpiewanych przez małe, niebieskie, stworki. A Just 5? Boysband złożony z 5 mężczyzn (niezbyt dorosłych) śpiewających rzewne piosenki o miłości. Chyba wszystkie dziewczyny się w nich kochały.

To prawie tak jak chłopaki wodzili oczami za Spice Girls. Gadżety No tak, każde lata mają w sobie coś charakterystycznego. W tym przypadku masowym zainteresowaniem cieszyły się konsole Nintendo czy Pegasusy. Rodzice czas spędzony przy konsoli, wydzielali jak słodycze. Jednak magia ekranu nie wpływała na nas tak jak dzisiaj.

Wtedy ciężko było wyciągnąć dziecko z dworu a nie na dwór. Każde z nas, do późnych godzin wieczornych, potrafiło bawić się na trzepaku, grać w nogę czy łazić po drzewach. Kultowym zapachem okazał się męski Old Spice. Chyba każdy z nas widział kiedyś u siebie na półce w łazience tą charakterystyczną, czerwoną buteleczkę z wizerunkiem statku z masztem. Zapachu nie zapomnę do końca życia. Telewizja Pamiętacie jeszcze Power Rangers? Nie wspomnę nawet, ile serii wyszło o tej grupce młodocianych wojowników, którzy ratowali miasto.

Prawie jak Dragon Ball. Japońska bajka, która jak tylko pojawiała się na kanale RTL7 sprawiała, że dzieci znikały z dworów. Identycznie działał Kapitan Cubasa. Czy ktoś jeszcze pamięta młodzieżowe seriale o zabarwieniu horrorystycznym takie jak ‘Gęsia skórka’ lub ‘Czy boisz się ciemności’? Ja niektóre historie pamiętam do dziś.

Tak właśnie wyglądało moje dzieciństwo. Smak lat 90-tych znam z autopsji. Wspominam je z rozrzewnieniem, ale i z uśmiechem na ustach. Nic mi wtedy nie brakowało. Dlatego nazywam je słodkie. Gdyby tylko istniała taka możliwość chętnie wróciłabym do tamtych lat, znajomości, do lat, w których wszystko było takie proste i beztroskie. Na koniec mam tylko jeszcze jedno pytanie: Pamiętacie to wszystko?

 

Justyna Dopieralska, zd24

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Reklama

Jakiej pracy szukasz?   Gdzie?      
oferty pracy
Oferty pracy
powered by Jobrapido
   
zawód, stanowisko, słowo kluczowe   miejscowość lub województwo    

              Wiadomości            Wydarzenia             Świat                Polityka                 Gospodarka                   Sport                     Waszym zdaniem                   Styl życia                                                         

stat4u